Avalon » Publicystyka » Artykuł

Recenzja komiksu - Deadpool tom 12 Sprawy do załatwienia (Marvel NOW 2.0.)

Po lekturze team-upu Deadpoola i Staruszka Logana z nieskrywaną przyjemnością zabrałem się za lekturę tego komiksu. W końcu – ponoć – najpierw je się coś obrzydliwego a najsmaczniejsze danie zostawia na sam koniec. Czy aby na pewno? Czy dwunasty tom drugiej serii przygód Najemnika z Nawijką zmyje niesmak jaki pozostał po pięciozeszytowej zapchajdziurze?

I tu szacuneczek dla Duggana za konsekwentność. Nie porzuca swoich wcześniejszych pomysłów i motywów tylko po zbudowaniu odpowiedniego napięcia – czy też wymyśleniu czegoś sensownego – podejmuje zawieszony wcześniej pomysł i jedzie z koksem. Tak jest w przypadku tego tomu. Bo nie dość, że nasz pyskujący piękniś musi stawić czoła temu co zrobił z rozkazu Złogersa to jeszcze staje do walki z Madcapem i musi wykonać polecenia Stryfe'a. Jak zapewne wiemy, podczas „Tajnego imperium” Zły Cap kazał Wade'owi zabić Coulsona i generalnie zrobił z niego wroga publicznego. Jak zapewne pamiętamy, aby uratowć bliskich Wade musiał tymczasowo sprzymierzyć się ze złym klonem Cable'a. Jak zapewne pamiętamy, Madcap postanowił zemścić się na Wilsonie i mu dokopać. Ten tom to jedna wielka kumulacja. Trzymacie kapelusze! Jazda będzie pierwszorzędna!

I mimo że humor – poza przystojnym obliczem jak u modela z wybiegu – to najbardziej rozpoznawalny element komiksów z Deadpoolem, to tym razem Duggan nieco odłożył żarty na bok. Historia jest poważna, w pewien sposób podniosła rzekłbym. Bo Wade Wilson musi zmierzyć się z konsekwencjami, własnym bólem i rzeczywistością. Ktoś ucierpi. To nie ulega wątpliwości. I wiemy, że oberwie również sam Deadpool. Cała historia pokazuje, jak cierpiący Deadpool chce rozprawić się ze swoją przeszłością i pozamykać pewne sprawy. A lista owych spraw do załatwienia, może nie jest szalenie dluga, ale szalenie trudna do zrealizowania. Okej, nieco zaskoczyło mnie rozwiązanie zlecenia Stryfe'a na zabicie Evana (to ten klon Apocalypse'a, który pojawia się w X-Force wydanym kilka lat temu przez wyd. Mucha). Nieco rozczarowało mnie rozwiązanie problemu Madcapa. Okej, to było pomysłowe i na swój sposób sprytne. Ale jakoś liczyłem na coś... innego. Ale może właśnie dlatego, że spodziewalem się czegoś innego, to totalnie inne rozwiązanie mnie zaskoczyło. Liczyłem na flaki, krew i rozwałkę. Lekkie rozczarowanie, ale szanuję wybrnięcie z tego wątku w ten a nie inny sposób. Duggan pokazuje, że potrafi nas zaskoczyć po tak długim czasie pisania jednej serii.

Teraz widzimy Deadpoola nie jako bohatera, nie jako Avengera... to człowiek który stracił pomysł na życie, bardziej niż dotychczas odkleił się od ram rzeczywistości i pod jego kopułą nie ma już chyba ani jednego kąta prostego. Co szykuje dla niego scenarzysta? Nieuchronnie zbliżający się koniec? Czy Wade odwiesi swe katany i zacznie łowić ryby? A może znajdzie sposób na uśmiercenie Najemnika z Nawijką? Zrobi z niego złoczyńcę? Ciekawe, ciekawe. Tak czy owak, „Sprawy do złatwienia” to nie tylko wypełniony akcją komiks. To również bardzo dobre dialogi. Duggan wspiął się na wyżyny pisząc ten komiks. Naprawdę mnie kupił tym tomem. To był kawał, spory kawał dobrego komiksu. Aż żałowałem, że tak szybko skończyłem go czytać.

Nie chcę zbyt wiele pisać o fabule, bo wymsknie mi się jakiś spoiler i będziecie źli. Nie chcę i nie mogę, bo naprawdę uważam, że ten komiks powinniście przeczytać. Jak lubicie Deadpoola, to nie wahajcie się. Śmiało, zachęcam. Gdyby nie to, że ten tom zamyka wątki podjęte w innych tomach, to śmiało bym go polecił tym, którzy nie czytali poprzednich tomów. Ale obawiam się, że ciężko by było wam połączyć wszystkie kropki. Ale kto wie, może ktoś z was spróbuje. Szczególnie, że nie tylko scenariusz jest świetny, ale również i oprawa graficzna. Za nią natomiast odpowiadają Matteo Lolli, Scott Koblish oraz Ruth Redmont. Trio, które odwaliło kawał naprawdę, ale to naprawdę, porządnej roboty.

Jedynym minusem – jak dla mnie – jest powrót przygód Deadpoola i Kodu Kreskowego, czyli okładkowe historyjki. Tego formatu nie jestem zwolennikiem, ani fanem. Ale to raptem kilka stron, które spokojnie ominąłem.

Gorąco zachęcam do przeczytania!!
Dengar

Deadpool tom 12 Sprawy do załatwienia (Marvel NOW 2.0.)
scenariusz: Gerry Duggan
rysunki: Scott Koblish, Matteo Lolli
tłumaczenie: 
Liczba stron: 132
Cena z okładki: 39,99 zł

Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2021 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.